Wpis

poniedziałek, 29 lutego 2016

Niestworzone historie 1

- Oto moja historia, która dobiega końca...

Niestworzone

Historie 1

By: NOVA

-Mamy wojnę z czerwonymi a ty Wojtek poprowadzisz wojska - Gracjan

- Chodź Radek trzeba iść na przeszpiegi - Wojtek
I poszli szpiegować
Podczas przeszpiegów...
- Jesteśmy zbyt słabe żeby ich pokonać, nasza 4 na ich 7-kę? - Klaudia
- Ale oni są w rozłamie przez Bartosza więc pokonamy ich ale trzeba załatwić badyle...- Patrycja
W tym samym czasie
- Myślę, że to dobra okazja by przejąć władzę w bazie teraz póki nikt nie jest zgodny - Radek
Zdziwiony Wojtek zapytał:
- We 2 damy radę? - Wojtek
- Tak podczas gdy się będą bić - Radek
Najpierw czekali aż bitwa się skończy, potem wkroczyli i zajęli obydwie bazy: Wojtek rządził czerwonymi a Radek niebieskimi. Po miesiącu połączono 2 bazy w 1. Jadnak osobom się to nie spodobało i się zbuntowali; obalono ich. Po 2 tygodniach wybrano Wojtka królem na tydzień a Radek założył bazę zielonych, ponieważ go wyrzucono.
Teraźniejszość
- A jak tam z Darią? - Wychowawczyni
- To dłuższa historia, która zaczyna się od walentynek...- Wojtek
Po chwili dodał:
-... Daria to 3 osoba i ostatnia a że miałem 1 walentynkę, i u niej miałem jeszcze jakiekolwiek szanse (czyt. do Mai nie, gdyż nic z tego po ostatnich walentynkach nie wyszło; U Emilii nie miałem szans) wiec postanowiłem spróbować - Wojtek
Wcześniej
- Ale pamiętaj niby to skończona historia ale Gracjan może dalej coś do niej czuć od 4 klasy - Kuba L.
Teraźniejszość
- Więc wrzuciłem walentynkę do skrzynki i postawiłem wszystko na 1 kartę. Nie musiałem długo czekać na odpowiedź. Tak to się zaczęło. Podpisałem się (jak co roku) A....s (to dłuższa historia), ale zapomniałem zmienić pismo i tak to się wydało. Zaczęliśmy przesiadywać na FB, pisać SMS-y i takie tam tylko do jednego nie byłem zdolny. Nie rozmawiałem z nią twarzą w twarz, ponieważ ja nie mam śmiałości ani talentu... - Wojtek
Do czasu...
-... kiedy się z nią nie pokłóciłem i to było wtedy gdy była wojna baz, bo ona była u czerwonych. - Wojtek
(Więcej o tym w innej specjalnej historii)
- Mogę wam opowiedzieć o końcu roku - Wojtek
- Dawaj - Adrian
- Co tu dużo mówić, nie potrafiłem wtedy płakać. Pani oddawała świadectwa (co roku 4,2 ;) i zaczęliśmy wychodzić ze szkoły ale na koniec i tu niespodzianka ona mnie przytuliła. - Wojtek
A potem odeszła bez słowa. Gdy wszyscy wyszli Wojtek usiadł na schodach szkoły i zaczął wspominać dawne czasy. Przez to wszystko właśnie wtedy się rozpłakał...
- Ach do dziś to pamiętam i ten ostatni zapach szkolnej skoszonej trawy. - Wojtek
- A teraz jak ci jest w naszym gimnazjum? - Wychowawczyni
- To, to jest już inna historia ale na koniec powiem. Na początku było fajnie ale potem zobaczyłem klasowe zdjęcie i zobaczyłem ją... - Wojtek
-Czyli kogo? - Oskar
A że Wojtek wiedział, że zaraz odlatuje na wojnę i może nie wrócić powiedział:
- To Amanda. Miałem zamiar podjąć jakieś działanie ale jak już mówiłem ja nie mam śmiałości. - Wojtek
- Co? to ja od ciebie czekałam na walentynkę - Amanda
- Mówiłem mu, próbowałem go podpuścić ale nic z tego, (żartobliwie) policzymy się za to Wojtek - Adrian
- Hehe... Widzę, że wszyscy jesteście w zmowie... Codziennie jadąc autobusem myślałem jak to będzie i czy coś będzie ale jednak...
Miał dokończyć zdanie gdy do sali wszedł Dowódca 1-4-1
- Czas na nas - Dowódca Dragon
- Już, zostańcie tu, ja lecę bronić nasze gimnazjum przed terrorystami. Ku chwale - Wojtek
Nie wiedział, że do szkoły jest jeszcze tajne podziemne wejście. Podleciał helikopter, wszyscy patrzyli jak samolot zaczął startować z nim na drabinie żeby ratować gimnazjum...
Koniec Pierwszego Fragmentu

Szczegóły wpisu

Tagi:
Autor(ka):
wjtekrexar
Czas publikacji:
poniedziałek, 29 lutego 2016 19:21

Polecane wpisy